Rozmowa z Miejskim Rzecznikiem Konsumentów
Rozmowa z dr Markiem Janczykiem, Miejskim Rzecznikiem Konsumentów w Poznaniu
Czy do biura MRK trafiają skargi od konsumentów na niezrozumiałe instrukcje czy też dokumentację techniczną?
W praktyce Rzecznika skargi dotyczące instrukcji obsługi lub informacji technicznej dotyczącej produktu zdarzają się sporadycznie, stanowiąc niewielki procent liczby skarg na wprowadzenie w błąd co do właściwości produktu przez sprzedawcę. Najczęściej problemy z dokumentacją produktu dotyczą jej całkowitego braku lub braku w języku polskim. Dodam, że nie zdarzają się skargi na to, żeby instrukcja obsługi była napisana językiem nieprzystępnym i niezrozumiałym.
Kto odpowiada za straty poniesione w wyniku nieprawidłowego użytkowania artykułu, w sytuacji, gdy było to efektem błędów w dokumentacji technicznej?
Podstawowym aktem prawnym regulującym kwestię odpowiedzialności za sprzedany towar jest ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego. Zgodnie z postanowieniami wyżej wymienionego aktu prawnego sprzedawca odpowiedzialny jest za wydanie kupującemu wszystkich dokumentów wymaganych przepisami prawa, np. instrukcję obsługi i konserwacji w języku polskim. Brak tego typu dokumentów stanowi niezgodność towaru z umową, za którą odpowiedzialny jest sprzedawca. On też odpowiada za usterki towaru wynikające z niemożności zastosowania się do instrukcji prawidłowej obsługi będącej skutkiem niedołączenia jej do towaru wbrew wynikającemu z przepisów prawa obowiązkowi.
Należy jednak wskazać, że sprzedawca nie jest odpowiedzialny za brak instrukcji, jeśli można było z łatwością zauważyć ten fakt podczas zakupu oraz w przypadku, gdy został on zgłoszony sprzedawcy po upływie 2 miesięcy od jego stwierdzenia. Nie jest jednak możliwe wyłączenie odpowiedzialności sprzedawcy przed zgłoszeniem reklamacji (np. w treści umowy, poprzez zamieszczenie w niej klauzuli, że kupujący zna stan wydanego mu towaru i dołączonych do niego elementów dodatkowych i późniejsze reklamacje nie będą w związku z tym uwzględniane).
Niezależnie od powyższego kodeks cywilny przewiduje odpowiedzialność producenta, a pod pewnymi warunkami także wytwórcę surowca, części składowej, importera lub podmiotu wprowadzającego towar na rynek, za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (czyli niezapewniający bezpieczeństwa, jakiego można by oczekiwać po produkcie danego typu). Jeśli szkoda taka powstała na skutek niedostarczenia użytkownikowi produktu instrukcji umożliwiającej jego bezpieczne użytkowanie, domagać się można jej naprawienia. Odpowiedzialności tej nie można w drodze umowy wyłączyć ani ograniczyć, ustawa zastrzega jednak minimalną wysokość szkody na mieniu (500 euro), której naprawienia można się domagać.
Jakie instytucje zajmują się w naszym kraju weryfikacją dokumentacji technicznej i instrukcji obsługi pod kątem ich zrozumiałości?
Legalność i rzetelność prowadzonej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej działalności gospodarczej jest przedmiotem kontroli przede wszystkim ze strony organów Inspekcji Handlowej, która na etapie sprzedaży konsumenckiej kontroluje także zgodność dołączonej do produktu dokumentacji technicznej z przepisami prawa, w szczególności ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz ustawy o języku polskim.
Oznacza to, że badane są przede wszystkim formalne wymogi takiej dokumentacji, tzn. fakt dołączenia jej do towaru i sporządzenia w języku polskim. Wspomnieć należy, że pewne kategorie towarów kontrolowane są nie przez Inspekcję Handlową, ale przez organy wyspecjalizowane (np. spełnienie wymogów dotyczących materiałów budowlanych kontrolowane jest na wojewódzkim szczeblu nadzoru budowlanego).
Wskazać należy, że stosowanie w obrocie instrukcji lub specyfikacji technicznej nierzetelnej, niezrozumiałej, wprowadzającej w błąd lub pomijającej istotne informacje może stanowić praktykę naruszającą zbiorowy interes konsumentów w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.
Osoba, która styka się z niewłaściwie przygotowaną dokumentacją dołączoną do towaru ma możliwość pisemnego poinformowania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o możliwości stosowania przez przedsiębiorcę zakazanej przez prawo praktyki.
Jak ocenia Pan pomysł powołania do życia stowarzyszenia „Komte"?
Moim zdaniem udzielanie konsumentowi pełnej, prawidłowej i zrozumiałej informacji dotyczącej produktu jest istotnym elementem dojrzałego, sprawnie funkcjonującego rynku i z całą pewnością na pochwałę zasługują inicjatywy promujące prawidłową, jasno sformułowaną, dokumentację produktową.
